Upalnie jest nadal, niby mam świadomość, że jak się skończy ten żar to mogą raz dwa nadejść dni słoty,ale nie ma co kryć daje popalić.
Lipiec minął rodzinnie, przyjacielsko, z powitaniem nowej istotki, z radością z nowego domu, lipiec minął szybko, może nawet za...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bliscy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bliscy. Pokaż wszystkie posty
7 sierpnia 2015
9 stycznia 2014
Taka i tylko taka
Wchodzi na ramieniu wielgachna torba, od zawsze w niej cały świat, krem dla niego, chusteczki dla niej, telefon wypasiony bo taki chce mieć, w drugiej dłoni też wielka torba ,w której co? Nigdy nie wiadomo. Wokół butów, ciekawych tych co kocha, tych co ma tak wiele a jak wiele jeszcze mieć będzie, one podobne trochę i do niej i męża też, rzuca te torby zdejmuje czapki, buty, mówi, mówi już w trakcie, opowiada, odkrywa co w tej przepastnej torbie, co to zawsze taszczy, '' A wiesz mam dla Ciebie same zdrowe rzeczy'' innym razem '' popatrz, co Ci przywiozłam botwinka Mojej mamy'' to mojej mamy z pietyzmem choć może nie świadomie. Siada, nalewam herbaty jak zwykle posłodziłam choć ona nie słodzi, jak zwykle nic nie mówi pije, jemy sałatkę, rumieńce wychodzą na buzie, opowiadamy dużo, wszystko,skaczemy z tematu na temat, już byłyśmy i w Mikołowie i w Zabrzu i w Łękawicy.
Może nim się poznałyśmy musnęły się nasze kurtki gdzieś w markecie, czy mijałyśmy się na ryneczku, może.
I zegarek odbił czas, trzeba zabrać torbę, ubrać kurtki czapki, sprawnym manewrem wyjechać z bramy, pojechała, przyjedzie, nim przyjedzie napiszemy, zadzwonimy, niech tak będzie
Może nim się poznałyśmy musnęły się nasze kurtki gdzieś w markecie, czy mijałyśmy się na ryneczku, może.
I zegarek odbił czas, trzeba zabrać torbę, ubrać kurtki czapki, sprawnym manewrem wyjechać z bramy, pojechała, przyjedzie, nim przyjedzie napiszemy, zadzwonimy, niech tak będzie
![]() |
| Oto dzisiejsze cuda, super kawa i mieszanka przypraw skład wskazuje że będzie boska ach i ech |
4 stycznia 2014
Przeczucia
Mieliście, miewacie, przychodzą niespodziewanie jak zimny oddech na szyi, zasiewają niepokój, przychodzą w nocy podczas snu, niedosłownie,pokrętnie, a potem w dzień czujecie ze trzeba z kimś porozmawiać, do kogoś zadzwonić, dowiedzieć się co słychać, czy dobrze.
Ja mam i zawsze mnie to fascynuje że istnieją, a już mistrzem w tej materii jest mój tata, aż czasem starach się bać.
Ostatnio dzwonił że tak źle mu się Patryk śnił że zaraz po przebudzeniu zadzwonił do niego i prosił żeby na siebie uważał, to było rano.
Popołudniu brat mój Patryk dzwoni że kurcze ten tata go zadziwia bo dzwoni sen opowiada i zasiał jakąś taką nutkę niepokoju i uważał brat mój cały dzień, a mówi że było na co bo unikną zderzenia z tirem gdyby po swojemu jeździł, twierdził że było by krucho
Może w każdym z nas jest jakiś pierwiastek magiczny który podszeptuje jak postępować żeby uniknąć czegoś złego, kurcze tylko dlaczego nie mam przeczuć, co do sześciu cyferek w totka.
Tego też nie przewidziałam że gdy zostawię ciacho na mały moment
po chwili ono zmieni swoją wielkość, ach dzieciaczki :)
Ja mam i zawsze mnie to fascynuje że istnieją, a już mistrzem w tej materii jest mój tata, aż czasem starach się bać.
Ostatnio dzwonił że tak źle mu się Patryk śnił że zaraz po przebudzeniu zadzwonił do niego i prosił żeby na siebie uważał, to było rano.
Popołudniu brat mój Patryk dzwoni że kurcze ten tata go zadziwia bo dzwoni sen opowiada i zasiał jakąś taką nutkę niepokoju i uważał brat mój cały dzień, a mówi że było na co bo unikną zderzenia z tirem gdyby po swojemu jeździł, twierdził że było by krucho
Może w każdym z nas jest jakiś pierwiastek magiczny który podszeptuje jak postępować żeby uniknąć czegoś złego, kurcze tylko dlaczego nie mam przeczuć, co do sześciu cyferek w totka.
Tego też nie przewidziałam że gdy zostawię ciacho na mały moment
po chwili ono zmieni swoją wielkość, ach dzieciaczki :)
15 października 2013
Docenić
Docenić takich,co od progu witają, pyszny rosół na stół wjeżdża i swojski kurak, sałatka bez zadęcia żadna tam Francja elegancja, pomidorki ze śmietaną
Kawa w kubkach każda w innym
Kolacja, bigos taki ze do tej pory mnie kręci w brzuszysku, a nie tam jakieś wydumane nie wiem co
Atmosfera domu prawdziwego, prostota i szczerość, zamiast Egiptów i Majorki, ziemia sandomierska ukochana.
Mocny uścisk na do widzenia i torba jabłek oraz orzechów, przywieźli sami, zbierali sami, nawet do skupu cześć zawieźli a za to bilety wstępu do Bałtowa dzieciom kupili.
Ja o takich znajomych proszę i za takich dziękuje
Kawa w kubkach każda w innym
Kolacja, bigos taki ze do tej pory mnie kręci w brzuszysku, a nie tam jakieś wydumane nie wiem co
Atmosfera domu prawdziwego, prostota i szczerość, zamiast Egiptów i Majorki, ziemia sandomierska ukochana.
Mocny uścisk na do widzenia i torba jabłek oraz orzechów, przywieźli sami, zbierali sami, nawet do skupu cześć zawieźli a za to bilety wstępu do Bałtowa dzieciom kupili.
Ja o takich znajomych proszę i za takich dziękuje
| mój super zakup w promocji za 25 zet jupi |
Subskrybuj:
Posty (Atom)


