Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty

31 sierpnia 2015

Sierpień w zdjęciach zamknięty

no co? pomagałam zrzucać węgiel

a potem padałam

sierpień miesiącem jubileuszy

w kopercie, przy łóżku na nas taki list czekał

będę grał w piłę

można? można! wentylator w altanie, a co!

po trzydzieści kroków każdy Alutę pchał

Tu mi najlepiej

Mówiłem że będę grał w piłę, pierwszy trening


Mamo, widzę wrzesień

A jesienią przywitamy małego mężczyznę

Dziadku za mną:)

Ja moim jemu, on swoim jej, tej od której dostał ten fajnisty aparat

Gdy mąż każe Ci się spakować, zrób to bez szemrania, może ockniesz się w Wieliczce

Tatusiu ponoś mnie, proszę

Wieliczka

chłopiec z latawcem

Szaszłyk z chlebem

Uczennica i przedszkolak, lalunie

7 sierpnia 2015

Lipiec

Upalnie jest nadal, niby mam świadomość, że jak się skończy ten żar to mogą raz dwa nadejść dni słoty,ale nie ma co kryć daje popalić.
Lipiec minął rodzinnie, przyjacielsko, z powitaniem nowej istotki, z radością z nowego domu, lipiec minął szybko, może nawet za...























14 lipca 2015

Kaszuby

Czasem klepnie wszystko, jest i pogoda, i miejsce piękne i humory aż szczeki bolą.
Trzeba podziękować wtedy, za to szczęście, którego częścią chciałabym się z Wami podzielić.
Zapraszam skromnie i szczerze
 

4 sierpnia 2014

Olo pyta

Wspólny obiad, spokojnie cicho i nagle Olo
-mama, a co to jest menopauza?
- powiem Ci synu jak odpowiesz mi na pytanie, skąd to pytanie? ( byłam zdziwiona ale grałam, myślę oskarowo)
-bo dziś Garfield uciekał przed wilkiem i wołał żeby włączyć menopauzę
- ech sykuś pauzę nie meno, samą pauzę
uwielbiam, no uwielbiam i już

w Łękawicy na hamaku a za drzewa tata i wujo

mama z ciocią to jednak potrafią ten kociołek zrobić, jami

ciągnik, kupiłem czerwony ciągnik, dla dzieci z miasta lepsze niż limuzyna

kotki na rozgrzanym dachu

Hania i Fif na wymuszonym spacerze po

po tym jak pomagali babci robić schabowe i stłukli talerz, eksmisja na spacer

cicho siedzą ani dydu ani dychu a potem wymalowana, ponoć to są włosy na klacie

u tatusia w pracy

ja idę, a jak Wam gorąco to też się rozbierzcie

nowy trend w odzieży roboczej

Lubella uwielbiam

łącze się z wieloma i jem jabłka, własne papierówki, przywiezione przez Lu no name i wszystkie,wszystkie